Plan antykryzysowy PiS-u
Na portalu Pardon.pl pojawiła się informacja o planie antykryzysowym PiS-u.
Gospodarka w kryzysie, więc państwo powinno pospieszyć na pomoc - twierdzi PiS. I dokładnie, w ponad 30-stronicowym dokumencie, opisuje, jakie działania należy podjąć, aby się ratować. Główne pomysły partii Kaczyńskiego to: inwestycje (oczywiście pod kierunkiem państwa, z wykorzystaniem środków publicznych), łożenie na infrastrukturę, wspieranie rynku mieszkaniowego (np. przez rozwój budownictwa komunalnego), zrewidowanie planów prywatyzacji, ochrona rynku pracy, osłony socjalne, prace interwencyjne.
Zestaw pomysłów rodem z Lenina. Nawet świetnie prosperującą gospodarkę by wykończyły, a co dopiero taką w kryzysie! PiS uważa jednak, że są to pomysły genialne, dzięki którym zostanie utrzymane jako takie tempo wzrostu (3,5%) oraz wzrośnie konsumpcja i inwestycje. Dzięki temu pakietowi ma się udać podtrzymać aktywność gospodarczą i stworzyć osłony dla tej części społeczeństwa, która może zostać szczególnie mocno uderzona przez kryzys - twierdzi Jarosław Kaczyński.
Jak on to sobie wyobraża naraz, nie pojmuję. Wprowadzenie tych - co z dumą podkreślał prezes - keynesowskich rozwiązań skończyłoby się dla gospodarki totalną katastrofą. Jak niemal każda interwencja państwa w wolny rynek.
Nie rozumiem tylko, po co to słowo „niemal”.
~~DISCUSSION~~