"Gazeta An Arché" nr 32, zamknięto 18 I 1996
Definicje i rozróżnienia
WOLNY RYNEK: Organizacja społeczeństwa, w której wszelkie transakcje ekonomiczne są wynikiem wolnego wyboru i nie podlegają środkom przymusu.
PAŃSTWO: Instytucja ingerująca w Wolny Rynek poprzez stosowanie środków przymusu oraz politykę uprzywilejowania (wspieraną środkami przymusu).
PODATKI: Forma przymusu bądź ingerencji w Wolny Rynek, polegająca na ściąganiu haraczu (tzw. podatku) przez państwo; pieniądze te pozwalają państwu na wynajem sił zbrojnych stosujących przymus w interesach grup uprzywilejowanych, jak również na bezkarne angażowanie się w wojny, rozróby, eksperymenty, „reformy” itp., nie na koszt własny, lecz na koszt „swoich” obywateli.
PRZYWILEJ: Z łacińskiego privi, prywatny, i lege, prawo. Korzyści zagwarantowane przez państwo i chronione za pomocą aparatury przymusu. Prawo na użytek prywatny.
LICHWA: Forma przywileju oraz ingerencja w Wolny Rynek polegająca na tym, że któraś z grup popieranych przez państwo monopolizuje system monetarny, dzięki czemu pobiera haracz (tzw. udziały), pośrednio lub bezpośrednio, z większości, o ile nie wszystkich, transakcji gospodarczych.
PRYWATNA WŁASNOŚĆ ZIEMSKA: Forma przywileju oraz ingerencja w Wolny Rynek, w której jedna z grup popieranych przez państwo „posiada” ziemię, co pozwala jej ściągać haracz (podatek) od osób zamieszkałych, pracujących i produkujących na tym terenie.
CŁA: Forma przywileju oraz ingerencji w Wolny Rynek, która nie dopuszcza równoprawnej konkurencji produktów wytwarzanych poza granicami państwa z produktami krajowymi.
KAPITALIZM: Typ organizacji społecznej opartej na podatkach, lichwie, prywatnej własności ziemskiej i cłach w sposób uniemożliwiający funkcjonowanie Wolnego Rynku, którego jest rzekomo wyrazicielem.
KONSERWATYZM: Szkoła myśli kapitalistycznej rzekomo na usługach Wolnego Rynku, w rzeczywistości chroniąca lichwę, prywatną własność ziemską, cła i podatki.
LIBERALIZM: Szkoła myśli kapitalistycznej dążąca do naprawienia błędów kapitalizmu przez dodanie nowych praw do praw już istniejących. Ilekroć konserwatystom uda się przeforsować kolejny przywilej na drodze prawa, liberałowie usiłują przepchnąć ustawę ograniczającą przywilej, co zmusza konserwatystów do precyzyjniejszego sformułowania prawa forsującego przywilej itd., w myśl zasady „wszystko, co nie jest zakazane, obowiązuje” oraz „wszystko, co nie obowiązuje, jest zakazane”.
SOCJALIZM: Dążenie do obalenia wszelkich przywilejów i przekazania władzy z powrotem w ręce chroniącego przywileje dysponenta aparatu przymusu, jakim jest państwo; oligarchia kapitalistyczna zostaje niniejszym zamieniona na monopolizm państwowy. Bielenie izby za pomocą czarnej farby.
ANARCHIZM: Taka organizacja społeczna, w której Wolny Rynek funkcjonuje swobodnie bez podatków, lichwy, prywatnej własności ziemskiej, ceł i innych form przymusu i przywileju. ANARCHIŚCI PRAWICOWI przewidują, że Wolny Rynek będzie spontanicznie wywoływał silniejsze tendencje do rywalizacji niż współpracy. ANARCHIŚCI LEWICOWI przewidują, że Wolny Rynek będzie spontanicznie wywoływał w ludziach silniejsze tendencje do współpracy, niż rywalizacji.
Powyższy tekst jest fragmentem powieści Roberta Shea'y i Roberta Antona Wilsona „Lewiatan”, którą właśnie rzuciło na rynek wydawnictwo Zysk i S-ka (seria „Kameleon”). Jest to trzecia część trylogii science-fiction „Illuminatus!”, która dwadzieścia lat temu zrobiła furorę w USA, zyskując w „alternatywnych”, posthippisowskich kręgach rangę powieści kultowej. (Dwie poprzednie części, „Oko w piramidzie” i „Złote jabłko” ukazały się jakiś czas temu i jeszcze można je spotkać w niektórych księgarniach). Takich kawałków, jak wyżej jest w „Illuminatusie” więcej; tematyką i erudycją książka ta przypomina „Wahadło Foucaulta” Umberto Eco, choć fakty i „poważne” refleksje przemieszane są w niej mocno z podawaną najzupełniej serio fikcją. Cała trylogia sprawia wrażenie pisanej na solidnej dawce LSD lub innych „poszerzających świadomość” środków (jest to zresztą prawie pewne). Jeden z autorów „Illuminatusa”, R. A. Wilson, żyje do dzisiaj i jest znaną, aczkolwiek mocno niekonwencjonalną postacią amerykańskiego środowiska wolnościowego, pisząc liczne książki, artykuły do prasy i wydając pismo „Trajectories” poświęcone nowym i mało znanym dziedzinom wiedzy.
(js)