"Gazeta An Arché" nr 43 - zamknięto 13 IV 1997


Nowym nie będące spojrzenie na sprawę też nie nową

Relacje kobieta-mężczyzna są w swej istocie tak delikatne, iż każda ingerencja piórem - nie biorąc pod uwagę oczywiście poetów - w tę sferę wydaje się być świętokradztwem. Miłość, to najwznioślejsze i najwspanialsze uczucie, jest zarazem najbardziej egoistycznym i zaborczym. Dla niej składa się w ofierze wolność i przez nią jest się wyzwalanym.

Na czym zasadza się ta antynomia? A może w ogóle nie istnieje? Czy obok siebie egzystuje szalona idea posiadania drugiej istoty z bezgranicznym zaufaniem i wyrozumiałością? Czy może miłość jest taka, jacy my jesteśmy? O! Zapewne. Przypatrzmy się jednak, jak potocznie funkcjonuje jej idea.

Seks bez miłości nie zasługuje na uznanie

Czy seks jest li tylko dopełnieniem miłości? Bez uczucia splugawionym i obdartym ze wszelkich wartości sposobem na zaspokojenie swych cielesnych żądz? Czy w końcu jest to akt spełnienia miłości duchowej?

Obserwując, rozmawiając ze znajomymi dochodzę do wniosku, iż seks traktuje się jako coś gorszego, nie posiadającego odrębnego statusu 1). Dzieje się dlatego tak, iż te dwa zjawiska są postrzegane jako funkcjonujące w zależności od siebie.

Seks i miłość nie mają ze sobą nic wspólnego

Funkcjonują na zupełnie innych płaszczyznach, co wydatnie pokazuje praktyka. Seks bez miłości nie traci nic na swojej wartości, tak jak i nic nie zyskuje. Jest czymś immanentnym.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Piotr czuje, iż jego uczuciowy związek z Barbarą bez seksu (lub, co gorsza, Barbara nie spełnia jego oczekiwań w tej dziedzinie) nie jest pełny. Czy jest to dowód na to, że te dwa zjawiska nie mogą się obejść bez siebie? Nie, wskazuje raczej na to, iż do pełnego zadowolenia brakuje mu seksu i miłości, nie zaś seksu z miłością. Tak samo byłoby w wypadku, gdyby Piotrowi w jego życiu pełnym seksu brakowało uczucia. W pierwszym przypadku najlepszym rozwiązaniem byłoby poszukanie partnerki potrafiącej zaspokoić jego potrzeby seksualne, a w drugim uczuciowe.

Zdradziłeś mnie

Taka reakcja ze strony Barbary wydaje się być najbardziej zrozumiała. Jednakże przyjmując powyższe nie jest sprawiedliwa, ma znamiona niekonsekwencji. Dlaczego? Zastanówmy się, co łączy naszych bohaterów. Oczywiście miłość. Czy Piotr swym działaniem sprzeniewierzył się jej? Nie. On tylko uprawiał seks z „inną”.

Przyjmuje się, że wraz z pokochaniem kogoś oddaje mu się swe ciało - ten ktoś automatycznie uzurpuje sobie wyłączne prawo do dysponowania nim. Emma Goldman pisała: „Prawdziwe ujęcie stosunku między płciami nie dopuści istnienia zwycięzcy i zwyciężonego; ważna jest w nim tylko jedna rzecz - oddać się bez granic, aby wzbogacić, pogłębić i ulepszyć własną osobowość”. Piękne to i mądre słowa. Jednak składanie ofiary ze swej seksualności nie jest koniecznością w przypadku, gdy osoba, którą kochamy nie jest w stanie jej zaspokoić. Wystarczy odrobina dobrej woli i wyrozumiałości. Zdrada nie istnieje 2).

Nic nie przeszkadza, aby kobieta kochała dwóch mężczyzn, a mężczyzna dwie kobiety

Sparafrazowałem myśl XII-wiecznego kodeksu miłosnego. Tak, jak można obdarzać swym ciałem wiele osób, można obdarzać i swym uczuciem.

Jeśli nie zrozumiemy, iż to, co permanentnie otrzymujemy od naszego partnera nie jest naszą własnością, nie pozbędziemy się kłopotów. Dopóki nie zaakceptujemy bogactwa inności natury osoby przez nas kochanej, dopóty nie stanie się jasne, iż kochamy ją za to, jaka jest, a nie za to, jaką chcemy, żeby była. To nie my jesteśmy centrum naszej miłości, nie nasze „ja” tu się liczy i, co wydać się może paradoksalne, warto tę myśl do siebie dopuścić, by właśnie je zaspokoić.

„Pośród chaosu złudzeń, w które rzucamy się głową naprzód, ostaje się tylko jedna prawda, a jest nią miłość. Wszystko jest nicością, pustką” - pisał Julian Green. Czy kochamy, czy nie, uszanujmy prawo do tego innych.

Krzysztof S. Kędziora

(Pisałem w pierwszy dzień Wielkiej Nocy. Przypisy pochodzą z nieco późniejszego okresu).

1) Seks bez miłości akceptuje 2/3 badanych przez „Playboya” studentów, a tylko 1/3 studentek („Playboy”, nr 4(53)'97, str. 60).
2) Za wiernością opowiada się aż 2/3 ankietowanych (tamże).
gazeta_an_arche/nowym_nie_bedace_spojrzenie_na_sprawe_tez_nie_nowa.txt · ostatnio zmienione: 2008/06/22 03:49 (edycja zewnętrzna)