10. Prawo, odpowiedzialność prawna, zezwolenia

Młodzi ludzie próbujący założyć jakiś biznes, podobnie jak każdy, kto się tym zajmuje, muszą poznać odpowiednie prawa, które utrudniają prowadzenie interesów. Muszą zaznajomić się z odpowiedzialnością prawną (co oznacza po prostu groźbę, że ktoś może ich zaskarżyć do sądu, jeśli uzna, że wyrządzają mu czymś szkodę). Muszą zapoznać się też z problemem zezwoleń, przy pomocy których różne szczeble władzy starają się nadzorować biznes, albo zbierać od ludzi interesu pieniądze nie nazywając tego podatkami. Muszą wiele dowiedzieć się o podatkach. Muszą także poznać prawa lokalne i mnóstwo innych biurokratycznych przepisów.

Tak samo jak nie możesz być za młody na to, żeby zacząć robić cos pożytecznego, również nigdy nie jest za wcześnie, żebyś zaczął dowiadywać się o tym, jak ludzie twórczy są w rozmaite sposoby krępowani przez tych, którzy nie tworzą niczego. Twój stosunek do tych spraw będzie zależał od tego, jaki przybierać będą one obrót.

Wiele spośród praw krępujących biznes, albo narzucających mu taki sposób postępowania, jaki politycy uważają za właściwy, zostało uchwalonych dlatego, że kiedyś tam jedna czy dwie firmy popadły w kłopoty. Politycy to ludzie, którzy bez przerwy zastanawiają się, co by tu zrobić, co sprawiałoby wrażenie, że chronią obywateli. Przyczepiają się zatem do jakiegoś przypadku niewłaściwego biznesu i ustanawiają prawa traktujące każdy biznes jako niewłaściwy. Nie wystarcza im fakt, że w biznesie, który ma mieć powodzenie na dłuższą metę, trzeba postępować uczciwie, bo inaczej straci się klientów. Można by rzec, że ustanawianie praw JEST biznesem polityków. Skoro nie wytwarzają żadnych dóbr materialnych, starają się zdobyć głosy poprzez ustanawianie praw, które pomagają pewnym ludziom, nawet jeśli szkodzą innym.

Bardzo często jest tak, że kiedy jakieś prawo daje coś jednej grupie ludzi, musi to zabrać innym. Przypuśćmy, że niektórzy nie chcą widzieć w niedzielę żadnego otwartego sklepu. Aby mogli cieszyć się tą „wolnością” muszą pozbawić swobody poczynań innych, którzy chcą handlować w niedzielę, a także tych, którzy chcą w niedzielę kupować. Mowa właśnie o prawach tego rodzaju.

Załóżmy, że niektórzy ludzie prowadzący jakieś interesy nie chcą, żeby inni brali mniej za swoje towary lub usługi. Zatrudniają wtedy polityków żeby ustanowili coś, co nazywa się „prawem uczciwego handlu”, co oznacza, że nie możesz sprzedać swoich towarów za niższą cenę niż ktoś inny. Daje to, „wolność od konkurencji” tym, którzy chcą takich praw i zabiera ją tym, którzy chcieli zaoferować klientom okazyjne ceny.

Tak wiele praw usiłuje określać, co w biznesie wolno, a czego nie wolno, że połapać się w nich może tylko najbardziej doświadczony prawnik. Jeżeli stawiasz w biznesie dopiero pierwsze kroki, najlepiej będzie jeśli po prostu zapytasz innych przedsiębiorców, rodziców albo ich znajomych, czy wiedzą o jakimś prawie, które w jakiś sposób zabraniałoby robić to, co zamierzasz. Nawet jeśli powiedzą, że jest takie prawo, możesz spróbować porozmawiać z prawnikiem, żeby się upewnić. Być może znajdzie się jakiś prawnik, który będzie chciał bezpłatnie pomóc młodemu człowiekowi.

Jeśli jesteś młodym człowiekiem, który próbuje zając się biznesem, dobrą stroną jest to że wielu starszych będzie cię podziwiać i zechce ci pomóc. Widzą oni wokół tyle młodzieży, która nie przejawia żadnej inicjatywy, że ktoś, kto ma jej wiele, może być dla nich fascynujący! Z drugiej strony jednak jest o wiele więcej ludzi którzy nie chcą, żeby dzieci zbytnio się w coś angażowały. Młodym ludziom nie jest łatwo coś zrobić. Zawsze trafia się ktoś, kto próbuje ich powstrzymywać.

Niektórzy mówią, że dzieci powinny zachowywać się jak na ich wiek przystało, to znaczy bawić się i chodzić do szkoły. Inni powiadają, że dzieci są za małe, żeby im ufać. Jeszcze inni, że nie powinny pracować. Jest wiele powodów, dla których ludzie mówią, że dzieci nie powinny pracować. Wspomnieliśmy o nich wcześniej, ale jest jeszcze jeden bardzo ważny , o którym dotąd nie mówiliśmy. Niektórzy spośród starszych obawiają się, że młodzi ludzie mogą chcieć pracować za mniejszą płacę, albo pracować ciężej niż dorośli. Popierają zatem prawa zabraniające dzieciom pracować, żeby chronić własne miejsca pracy.

Oto przykład tego rodzaju myślenia, z jakim się możesz spotkać. Największy spośród amerykańskich związków zawodowych AFL-CIO, zrobił wielką aferę sprzeciwiając się propozycji zatrudniania piętnastolatków do pracy w prywatnych firmach działających na terenach parków narodowych. Powiedzieli, że „między czternastym a szesnastym rokiem życia młodzi ludzie wciąż dojrzewają fizycznie i psychicznie (…) 40-godzinny tydzień pracy przy sprzątaniu pokojów hotelowych, strzyżeniu trawników na słońcu, czy choćby przy zmywaniu naczyń to nieco za wiele”.

Przedstawiciel związku powiedział jednak również, że „odbierałoby to pracę starszym pracownikom i narażałoby młodych na wyzysk”. To ostatnie oznacza, że przedstawiciel związku uważa, że dzieci nie mają na tyle rozumu, aby samemu stwierdzić, czy dostają uczciwą zapłatę czy nie. A jak ty sądzisz?

Na szczęście dla dzieci większość praw zabraniających im jakiejkolwiek pracy zostało sporządzonych po to, by zapobiegać zatrudnianiu ich przez innych ludzi. Prawa te nie odnoszą się do dzieci, które chcą samodzielnie rozpocząć własny biznes. Nie znaczy to jednak że nie ma wielu innych praw na które dzieci muszą uważać. Na przykład, nie mają one pełnego prawa do zatrzymywania swoich zarobków ponieważ prawo nakazuje rodzicom lub opiekunom dzieci zapewnienie im opieki - w tym wyżywienia, schronienia, ubrania, opieki lekarskiej oraz edukacji - rzecz działa i w drugą stronę. Oznacza to, że rodzice mają prawo do usług i dochodów dzieci. Dzieci mogą jednak zapewnić sobie własność swoich zarobków otrzymując na to od rodziców pisemną zgodę. Również kiedy dziecko pracuje przez jakiś czas, rodzice nie mogą nagle zacząć zabierać jego dochodów. Bardzo rzadko będzie to problemem, ale takie jest prawo.

Dzieci muszą płacić podatki od dochodów. Ale podobnie jak każdy inny, mają prawo do zmniejszenia tych opłat do absolutnego minimum. A jeśli zarabiają poniżej określonej sumy, nie muszą nawet wypełniać kwestionariusza podatkowego. W roku 1986 mogłeś zarobić do trzech i pół tysiąca dolarów bez podatku, ale liczby te zmieniają się, więc musisz to sprawdzić. Wszystkiego można się dowiedzieć z informacji podatkowej, jaką co roku otrzymują rodzice.

Dzieci mają prawo do otwierania rachunków bankowych na swoje nazwisko. Mogą składać i wycofywać pieniądze z rachunku bez zgody rodziców. Ogólnie rzecz biorąc, dzieci nie mają prawa do zawierania umów. Umowy nie muszą być spisane, żeby miały moc prawną. Mogą być ustne, a mimo to będą obowiązywać. W większości stanów umowy nie są wiążące, jeśli jedna ze stron jest niepełnoletnia. Nie znaczy to, ze nie można zawierać takich umów, ale że dzieci mogą je unieważnić lub zerwać. Niepełnoletni mogą jednak domagać się od dorosłych wywiązania z umowy i dlatego wielu ludzi waha się czy podpisywać umowę z nimi bez podpisu rodziców lub opiekuna. Jeśli dziecko unieważnia umowę, nie wolno mu jednocześnie korzystać z jej warunków. Jeśli dziecko na przykład podpisuje umowę na kupno roweru, a następnie ją zrywa, trzeba zwrócić rower, a dziecko musi zapłacić odpowiednią sumę w zależności od stopnia zużycia roweru. Niektóre umowy zawierane przez dzieci są nieważne z chwilą, gdy podpisze ono umowę. Nieważnymi umowami są dzierżawy podpisane przez nie pełnoletnich, a w niektórych stanach umowy małżeńskie.

Niektóre umowy są wiążące i nie podlegają zerwaniu przez niepełnoletniego. Oto ich przykłady:

  1. Umowy zawarte przez niepełnoletnich w trakcie prowadzenia przez nich samodzielnego biznesu, pod warunkiem, że umowy są uczciwe i rozsądne.
  2. Umowy zawarte przy wstępowaniu do wojska
  3. Umowa zawarta w chwili podpisywania prawa jazdy.
  4. Umowa zawarta przez niepełnoletniego w sprawie pożyczki lub ubezpieczenia.

Również jeśli dziecko musi zawrzeć z kimś umowę w sprawie zapewnienia takich rzeczy jak wyżywienie, schronienie, opieka lekarska, ponieważ rodzice mu tego nie zapewniają, umowa jest wiążąca.

Dzieci mają prawo do posiadania nieruchomości, ale nie mają prawa do zarządzania nimi. Dziecko nie może wynajmować, sprzedawać posiadłości, ani też nią zarządzać; należy to do jego rodziców lub opiekunów.

Wiek pełnoletności to wiek, w którym młody człowiek uznany zostaje za dorosłego w świetle prawa. Każdy stan samodzielnie określa wiek pełnoletności, ale na ogół jest to osiemnaście lat. W wieku pełnoletności młodzi ludzie nie nabywają jednak wszystkich praw dorosłego. Na przykład picie alkoholu może być dozwolone od wyższej granicy wieku.

Poszczególne stany mają prawo ustalania dolnej granicy wieku dla różnych czynności, i dzieci powinny sprawdzić, jak to wygląda w ich własnym stanie.

Jeszcze jedną rzeczą, o której należy pomyśleć, jest ubezpieczenie, ponieważ jest dziś tak wiele praw pozwalających na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, że ludzie za byle co włóczą innych po sądach. Wielu ludzi uważa, że prawa te tak się rozpanoszyły, że odgrywają większą rolę, niż ta, do której zostały wyznaczone, to znaczy do ochrony ludzi przed krzywdą i szkodą.

Jak twierdzi Jerry B. Partlow, agent ubezpieczeniowy z Winchester w stanie Virginia, w większości przypadków, jeśli chodzi o dzieci poniżej szesnastego roku życia, odpowiedzialność prawna spada na rodziców lub opiekunów dzieci. Za biznes prowadzony przez dziecko odpowiadają zazwyczaj domowe polisy ubezpieczeniowe, ale jest tak wiele możliwych prac dla dzieci, że każdy przypadek należy rozpatrywać odrębnie.

Dla dzieci zakładających własny biznes najważniejsze są prawa pracy związane z zatrudnianiem dzieci przez dzieci oraz prawa o wynagrodzeniach, które są inne w niemal każdym stanie.

Kiedy młody człowiek rozpoczyna własne przedsięwzięcie, pojawiają się trzy istotne dla niego problemy związane z odpowiedzialnością prawną:

  1. Dotyczące miejsca i działań biznesu - jeśli ktoś zostaje zraniony w miejscu prowadzenia biznesu, lub w rezultacie działań podejmowanych w ramach tego biznesu.
  2. Dotyczące produktów - jeśli na przykład dziecko sprzedaje lemoniadę i ktoś później od tego zachoruje.
  3. Dotyczące osobistej krzywdy - na przykład zniesławienie, pomówienie lub bezpodstawne zatrzymanie, ale nie krzywda fizyczna lub szkoda materialna.

W niektórych stanach za wszystkie te sprawy odpowiada domowa polisa ubezpieczeniowa rodziców lub opiekunów dziecka prowadzącego biznes. Bywa jednak inaczej. Innym problemem jest to, że nie wszyscy rodzice mają domową polisę. Wielu ludzi wynajmujących mieszkania nie ma takiego ubezpieczenia, bo uważają, że jest im niepotrzebne.

Jeśli masz zamiar założyć własną firmę, Partlow radzi, aby twoi rodzice omówili szczegóły z agentem ubezpieczeniowym z twojego stanu i upewnili się co do zasad odpowiedzialności prawnej.

A oto co wspomniany już agent ubezpieczeniowy mówi dokładniej o tych sprawach:

„Jeśli chodzi o możliwą odpowiedzialność domowej polisy za działania niepełnoletnich w biznesie, to firmy ubezpieczeniowe mogą interpretować to na wiele rozmaitych sposobów. Definicja takiej działalności jest wyjątkowo mglista, dlatego też jest niezmiernie ważne, aby rodzice uzyskali odpowiednią pisemną interpretację od swojej firmy ubezpieczeniowej zanim pozwolą dziecku zaangażować się w takie przedsięwzięcie”

„Inną możliwością jest posiadanie polisy domowej uzupełnionej o specjalny zapis w sprawie prowadzenia biznesu. Wyraźnie określa się tam, co to znaczy „prowadzenie biznesu” i uznaje przyjęcie ryzyka przez ubezpieczającego”.

„Biorąc pod uwagę rozmaite formy odpowiedzialności i odszkodowań dla pracowników, byłoby bardzo trudno wypowiadać jakieś ogólne twierdzenia w kwestii ubezpieczeń. z pewnością jednak można poradzić, by przed zakładaniem biznesu zwrócić się do agenta ubezpieczeniowego”.

Być może sprawy tego rodzaju nie będą twoim problemem, ale nieźle byłoby je zapamiętać, ponieważ będziesz wtedy lepiej przygotowany do tego, co cię czeka w późniejszym życiu. Jeżeli szukasz dla swego przedsięwzięcia poparcia u starszych, będą oni zapewne chcieli wiedzieć, czy pomyślałeś o tym wszystkim. Kiedy przekonają się, ze tak jest, będą bardziej chętni, żeby ci pomóc.

Musisz również zastanowić się nad tym, czy powinieneś stworzyć coś w rodzaju spółki dla prowadzenia swego biznesu. Na początku, większość domowych biznesów działa na zasadzie tak zwanego wyłącznego prawa własności. Znaczy to, że tylko jedna osoba jest właścicielem biznesu i odpowiada za całość. Kiedy zakłada się spółkę, znaczy to, że ona ponosi odpowiedzialność i że jej odpowiedzialność prawna ograniczona jest do ilości posiadanych przez nią dóbr. Rozmowa ze znajomym prawnikiem może pomóc ci podjąć decyzję w tej sprawie. Także i w tym przypadku fakt, że zainteresowałeś się tym i masz pewną wiedzę, może sprawić, że ludzie, do których zwrócisz się o pomoc, nabiorą o tobie wyższego mniemania. Poza tym, im więcej wiesz o prowadzeniu biznesu i biurokracji, z jaką ma się wtedy do czynienia, w tym lepszej będziesz sytuacji, niezależnie od tego, jaki rodzaj pracy masz zamiar wykonywać. Przywykniesz przede wszystkim do faktu, że ludzie, którzy robią coś konkretnego, muszą zawsze zdawać sobie sprawę z wielu politycznych barier wznoszonych po to, żeby chronić część ludzi lub firm przed innymi ludźmi lub firmami.

Stwierdzisz na przykład, że prawa są na ogół skierowane przeciw ludziom, którzy chcą zabrać się za biznes. Część tych, którzy już są w interesie, używa polityki i prawa w celu przeciwdziałania konkurencji. Przedsiębiorcy, czyli ludzie którzy starają się robić coś samodzielnie, muszą często walczyć z istniejącym biznesem równie ciężko jak z politykami. Dzięki Bogu wciąż uważają, że warto to robić! A korzystamy na tym wszyscy.

Jednym z najpoważniejszych sposobów, w jaki władze mogą faworyzować jedną grupę kosztem drugiej jest ustanawianie praw lokalnych. Prawo lokalne mówi po prostu, że politycy w twojej miejscowości, mieście lub regionie mogą decydować o tym, kto i co może robić w jakimś konkretnym miejscu. Przypuśćmy, że ludzie w jakiejś okolicy nie chcą, żeby ktokolwiek prowadził tam biznes.

W prawdziwie wolnym społeczeństwie musieliby zrobić tak, żeby ci, którzy nie chcą koło siebie żadnego biznesu, weszli w posiadanie wszystkiego w okolicy. Mogliby wtedy decydować, co z tym robić, bo byliby właścicielami wszystkiego. Ale żeby mieć pewność, że tak jest, musieliby oczywiście również za wszystko zapłacić.

Zamiast tego, mogą zebrać się i wyprosić u polityków prawo zabraniające prowadzenia komukolwiek biznesu. Gdyby im się to udało, nie musieliby brać odpowiedzialności za to, co się dzieje. Gdyby ktoś próbował założyć jakiś biznes, mogliby po prostu zawezwać na pomoc policję albo polityków. Prawa lokalne idą jednak znacznie dalej. w jednej z najbogatszych dzielnic Waszyngtonu prawa te zabraniają mieć nawet kosz do koszykówki na własnej posiadłości. Oznacza to, że jeśli jakieś dzieci odważą się założyć sobie taki kosz, to ci, którym to się nie podoba, mogą wezwać policję. W wolnym społeczeństwie, ludzie którzy nie cierpią obręczy do koszykówki lub dzieci, byliby odpowiedzialni za swoje uprzedzenia i musieliby wykupić cały teren. Wtedy dopiero mogliby, wpuszczać tam jedynie tych, którzy zgodzą się nie tolerować w sąsiedztwie koszykówki albo dzieci.

Niemal wszystko, co chciałbyś robić, może okazać się niezgodne z lokalnym prawem. Zależy to tylko od sąsiadów. Jeśli twoja okolica jest wyznaczona prawem lokalnym tylko na rezydencje mieszkalne, a ty zaczniesz robić coś w piwnicy, to wścibski sąsiad, któremu się nie podobasz, może zawołać policję, żeby nie pozwoliła ci na to, co chcesz robić we własnym domu.

Jeśli jednak znasz swoich sąsiadów i jeśli cię lubią, raczej nie będziesz miał kłopotów z prowadzeniem biznesu w swoim własnym domu. Być może jednak nie będzie ci wolno umieścić na zewnątrz domu ogłoszenia mówiącego o twoim biznesie. Będziesz też musiał uważać, żeby nie robić hałasu i bałaganu - ale na to trzeba zawsze uważać, niezależnie od tego, co się robi. Łatwiej jest być dobrym przedsiębiorcą, jeśli jest się również dobrym sąsiadem.

Inna rzecz, z którą trzeba być ostrożnym, to ciężarówki przywożące zaopatrzenie. Raz na jakiś czas to jeszcze ujdzie, ale gdyby zajeżdżały bez przerwy, może to zniecierpliwić sąsiadów, nawet gdyby byli twoimi przyjaciółmi. Po prostu bądź ostrożny - i rozsądny - jeśli chodzi o twoich sąsiadów, gdziekolwiek prowadzisz interes.

Zezwolenia na prowadzenie biznesu to kolejny sposób, w jaki politycy utrudniają ludziom podejmowanie przedsięwzięć. Tak naprawdę, większość zezwoleń to jeszcze jedna wymówka, żeby ciągnąć pieniądze od ludzi, którzy pracują na własny rachunek. Niestety, nie ma wielu polityków, którzy zeszliby ze swojej utartej drogi, żeby pomóc ludziom biznesu. Większość z nich uważa chyba, że każdy człowiek biznesu, nawet dziecko, to tłusty kąsek dla nowych podatków, zarządzeń, biurokracji i pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy dla polityków .

Otrzymanie pozwolenia może wcale nie być potrzebne do tego, co zamierzasz robić - ale podobnie jak z prawami lokalnymi i ubezpieczeniem, powinieneś o tym wiedzieć.

Na jedną rzecz trzeba uważać: jeśli starasz się o pozwolenie na prowadzenie biznesu na obszarze, gdzie prawo na to nie zezwala, zapewne dobiorą ci się do skóry. Chyba najgorszą rzeczą, jaką politycy robią wobec ludzi biznesu, jest zmuszanie ich do zbierania podatku od sprzedaży. Dzieje się to dziś w niemal każdym stanie. Jest wprawdzie punkt w Konstytucji (amerykańskiej), który uznaje za bezprawne zmuszanie kogokolwiek do „niedobrowolnych świadczeń” lub niewolnictwa, ale większość biznesmenów w całym kraju jest zmuszona, zazwyczaj wbrew swej woli i bez żadnej zapłaty, do niedobrowolnej służby na rzecz polityków przy ściąganiu tego podatku. Kosztuje to mnóstwo pieniędzy, a koszty te są przerzucane oczywiście na konsumentów. Zabiera również wiele czasu. Jest to bardzo dokuczliwe, ale musisz sprawdzić swoje lokalne zarządzenia, czy musisz zbierać podatki od sprzedaży czy nie. Czasami, kiedy twój biznes to tylko oferowanie usług jak strzyżenie trawników, albo pilnowanie małych dzieci - nie oczekuje się żadnych podatków tego rodzaju. Jeśli jednak sprzedajesz coś bezpośrednio ludziom, można się spodziewać, że będziesz musiał zbierać podatki od sprzedaży. W każdym razie sprawdź to.

Czy przypadkiem nie wygląda na to, że wchodzenie w biznes to za duży kłopot? Czy zacząłeś się zastanawiać, dlaczego ludzie chcą się tym zajmować, skoro politycy tak bardzo to utrudniają? Otóż bez względu na to, co robią politycy, wciąż są miliony ludzi, którzy chcą prowadzić samodzielny biznes i podejmą się tego niezależnie od wszystkiego. A ci, którzy wykonują swą pracę naprawdę dobrze i znajdują wielu klientów, mają zazwyczaj dość pieniędzy, żeby sporą ich część zatrzymać dla siebie, nawet po spłaceniu polityków razem ze wszystkimi ich podatkami i całą biurokracją.

Pamiętaj, że to dzięki ludziom, którzy robią coś konkretnego, kraj staje się miejscem, gdzie daje się żyć. Całe szczęście, że jest ich wielu - i miejmy nadzieję, że będziesz jednym z nich.

wolnosciowe_czytanki/prekursorzy/kapitalizm_dla_dzieci/prawo_odpowiedzialnosc_prawna_zezwolenia.txt · ostatnio zmienione: 2008/06/22 03:54 (edycja zewnętrzna)